W całej Polsce w okolicach maja odbywają się liczne koncerty z okazji obchodów święta studentów – Juwenaliów. Okres ten jest niezwykle trudny zwłaszcza dla administratorów akademików. W tym czasie studenci wyczyniają niesamowite rzeczy, które w ostatecznym rozrachunku prowadzą do destrukcji budynków mieszkalnych.Wtajemniczeni wiedzą, że z reguły brać studencka nie robi tych „złych uczynków” specjalnie. Zwykle są to przypadkowe akcje wynikające z nieprzemyślanych działań. Do remontu akademika mogą zmuszać poprzez przypadkowe rozwalenie gaśnicy ratunkowej, wylanie farby(która miała posłużyć za pigment do ciała) na zewnętrzną ścianę akademika. Opcji jest wiele, ale skutkiem wszystkich wymienionych przeze mnie działań jest remont akademika, który musi być wykonany przez firmę.
Najgorszym co może się zdarzyć jest wymiana posadzki lub zniszczenie zewnętrznej elewacji, która została niedawno odmalowane. Przykładem może być akademik, który znajduje się w Miasteczku Studenckim AGH – Babilon. W nim to została wymieniona elewacja około dwóch miesięcy temu, a już teraz wiemy, że trzeba będzie 1/3 malować od nowa z powodu nieuwagi studentów – czyli wylanej fioletowej farby.
W Poznaniu natomiast zdarzył się fakt, z którym nie dało się nic zrobić. Spłonął akademik poprzez roztargnienie studentów. Nie pamiętali o tym, aby wyłączyć kuchenkę, a akurat w tej kuchni nie działał czasowy wyłącznik. Skutkiem tego jest niemożność remontowania w Poznaniu akademika numer 14, a stawianie jego od podstaw. Szczęście, że nikomu nic się nie stało.

